poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Sally Hansen Miracle Gel #OMGel #BeGELicious #‎MiracleMani‬ opinia

Nadeszła pora, by podzielić się z Wami moją opinią na temat lakierów Sally Hansen Miracle Gel (Efekt żelowych paznokci bez lampy UV) . Do testów otrzymałam 2 odcienie: B Girl oraz Malibu Peach. Oba kolory mnie zachwyciły, szczególnie Malibu Peach - podobnego w swojej kolekcji jeszcze nie miałam. Podekscytowana pomalowałam paznokcie tak, jak jest napisane na opakowaniu - 2 warstwy + specjalny top coat. Niestety za pierwszym razem spod lakieru przebijały naturalne podłużne bruzdy, które mam na paznokciach. Każda warstwa lakieru wyschła bardzo szybko, a po nałożeniu top coatu, praktycznie po krótkiej chwili paznokcie były już dobrze utwardzone. Podczas aplikacji lakiery dość rozlewają się na boki. Podobnie sprawa wygląda z top coatem. Ładne nałożenie tych lakierów wymaga trochę wprawy. Po kilkudziesięciu godzinach od nałożenia top coatu, skórki, na które przez przypadek go nałożyłam stały się mleczno białe. Malowałam tymi lakierami paznokcie już 3 razy. Jeśli pod lakier nałożę odżywkę lub bazę pod lakier, pomalowane paznokcie są gładkie, a wspomniane bruzdy są niewidoczne. Mam wrażenie, że z każdym dniem lakier staje się twardszy, a jego warstwa jakby się pogrubiała. Przejdźmy więc do trwałości. Pierwsze spotkanie z tymi lakierami okazało się niewypałem. Dzień po nałożeniu lakieru poddałam go ekstremalnemu testowi. Gotowałam, prałam, sprzątałam itp. Tego dnia odpadł wieczorem maleńki fragment lakieru. Byłam wściekła. Kolejne aplikacje okazały się zdecydowanie lepsze, ostatnio lakier bez uszczerbku wytrzymał tydzień! To naprawdę świetny wynik. Jednak sporo brakuje do spełnienia obietnic producenta -14 dni. Może po prostu jestem dziwna i jak widzę pierwsze odpryski, od razu zmywam lakier? Jeśli chodzi o zmywanie - nie mam zastrzeżeń. Zmywa się jak zwykły lakier. 
Podsumowując... spodziewałam się rewelacji, niestety się jej nie doczekałam. Nadal moim ulubionym top coatem pozostaje jednak Sally Hansen Insta Dri, który działa fantastycznie w połączeniu z każdym lakierem i przedłuża jego trwałość.  

Zapraszam Was na zdjęcia :)
Jest też nawet propozycja stylizacji :P Po raz pierwszy coś takiego umieszczam, więc wybaczcie moje pokraczne pozy :D 

W wolnej chili odwiedźcie również stronę producenta. Zobaczycie tam pełną gamę odcieni, w których dostępne są lakiery Sally Hansen Miracle Gel.








środa, 8 kwietnia 2015

Sally Hansen Miracle Gel #OMGel #BeGELicious #‎MiracleMani‬

Dziś się Wam pochwalę! 
Zostałam ekspertką Sally Hansen Miracle Gel :D




W paczce ekspertki otrzymałam do testów 2 lakiery do paznokci Sally Hansen Miracle Gel 
oraz top coat.




paczka dotarła do mnie tuż przed świętami, stąd takie wielkanocne foto ;)

Tak prezentują się eleganckie buteleczki Miracle Gel:


Na recenzję lakierów musicie trochę poczekać, ale już je testuję :)
Na paznokciach odcień B Girl. Czekam, aż będę mogła nałożyć Malibu Peach.


Widzieliście te cuda w sklepach? :) 




wtorek, 7 kwietnia 2015

Podsumowanie kampanii Optrex Optrex®ActiMist Spray 2w1 Streetcom

Kampania Optrex®ActiMist Spray powoli się kończy, w strefie eksperta czeka na mnie raport końcowy. Zawsze jakoś tak pusto się robi po tych wszystkich rozmowach, prezentacjach itp., szczególnie jeśli produkt jest według mnie warty polecenia. Spray Optrex®ActiMist to innowacyjny produkt, który pozwala zmniejszyć lub uporać się z problemami z oczami. Spędzamy coraz więcej czasu przed ekranami telewizora, komputera oraz innych urządzeń. Nasze oczy stają się podrażnione, zaczerwienione. Często szukamy ukojenia w zwykłych kroplach do oczu. Sama jednak wiem, że czasem trzeba się pomęczyć, żeby cokolwiek dostało się do oka. Dodatkowo jeśli mamy ochotę zakroplić oczy w ciągu dnia, ryzykujemy rozmazanie makijażu.



Spray Optrex®ActiMist jest inny...
- aplikujemy go na zamknięte powieki
- mogą go stosować osoby stosujące soczewki kontaktowe
- działa do 4 godzin
- trwałość do 6 miesięcy po otwarciu!!!
- nie rozmazuje makijażu
- jest higieniczny, może być używany przez kilka osób



Przyznam szczerze, że u mnie produkt sprawdza się rewelacyjnie. Po jego zastosowaniu od razu czuję ulgę, wzrok wyostrza się, a oczy sprawiają wrażenie wypoczętych. Jego aplikacja nie sprawia problemu, chociaż na początku musiałam nauczyć się "celować" sprayem w odpowiednim kierunku ;) Po aplikacji makijaż rzeczywiście pozostaje nietknięty. W kampanii otrzymałam jeden pełnowymiarowy produkt, który umożliwił mi jego prezentację wśród rodziny i znajomych. Większość była bardzo pozytywnie zaskoczona produktem. Niektórzy uważali cenę (ok. 30-35 zł) za spory minus. Muszę Wam jednak napisać, że faktycznie nie jest to mało, ale spray jest bardzo wydajny, możecie go stosować całą rodziną, a cała buteleczka (10 ml) wystarczy na ok. 100 dawek. To naprawdę sporo. Podsumowując, produkt spełnił moje oczekiwania i na pewno kupię go ponownie.