poniedziałek, 28 października 2013

Niespodzianki Filmbox

4 października pisałam Wam o mozliwości otrzymania niespodzianki od Filmbox TU
Dzisiaj otrzymałam swoją przesyłkę. Druga dotarła także do siostry. To są 4 płyty dvd:
Duma i uprzedzenie
Igraszki losu
Impostor test na człowieczeństwo
Clerks - sprzedawcy i Klątwa skorpiona (2 filmy na jednej płycie)

Bardzo się cieszę, bo w te długie jesienne wieczory będę miała co oglądać z mężem :P

Czy do Was także dotarły filmy? Macie takie same?


Lakier Life, odcień 33

Lakier ten pokazywałam Wam we wcześniejszym poście. Nie mogłam doczekać się, aż pomaluję nim paznokcie swoich dłoni. Na stopach odcień ten nie do końca się spisał. Dziwię się nawet, ale na drugi dzień zaczął delikatnie odpryskiwać. W przypadku rąk zdał egzamin na bardzo dobry. Wytrzymał 4 dni bez użycia utwardzacza. Bardzo podobał mi się kolor, sama aplikacja, i co ważne, zmywanie obyło się bez uciążliwego tarcia i namaczania. Lakier nie pofarbował mi skórek ( moja siostra wspominała, że inny odcień lakieru Life  podczas zmywania zabrudził jej skórki i nie mogła doprowadzić ich do porządku). Jestem bardzo zadowolona. Poniżej trochę zdjęć (wybaczcie jednak stan moich skórek ;)):





Upolowałyście już jakiś lakier Life?


środa, 23 października 2013

Rozświetlający balsam do ciała Cztery Pory Roku EcoDermine

W czerwcu otrzymałam informację, że udało mi się zakwalifikować do testowania balsamu Cztery Pory Roku Ecodermine dzięki uprzejmości uroda.com na facebooku. Balsamy do testerek "szły" kilka miesięcy. Warto było jednak poczekać. 
Rozświetlający balsam do ciała Cztery  Pory Roku naprawdę mnie urzekł. Byłam bardzo ciekawa tego jak się spisze, ponieważ to mój pierwszy kosmetyk tej marki.

Według informacji od producenta:

Balsam zawiera:

•    eco hibiskus - składnik z upraw organicznych, certyfikowany przez ECOCERT, zawierający kwasy owocowe AHA i flawonoidy, które wyrównują koloryt skóry.

•    karotkę – bogatą w minerały, witaminy i beta-karoten. Poprawia ona kondycję i koloryt skóry oraz przyspiesza jej regenerację.

•    kurkumę – która jest źródłem olejków eterycznych, kurkuminy i polifenoli. Składnik ten niweluje przebarwienia i przywraca skórze jej naturalny blask.

Rozświetlający balsam do ciała z eco hibiskusem jest kosmetykiem w 95 procentach naturalnym, w 100 procentach bezpiecznym. 
•    0% parabenów
•    0% Silikonów
•    0% PEG-ów
•    0% Sztucznych barwników
( źródło: http://www.czteryporyroku-pcf.pl/)



Pierwsze, co ogromnie mi się spodobało, to zapach. Delikatnie kwiatowy, ale pobudzający. Smarowanie ciała takim balsamem do prawdziwa przyjemność. Balsam dobrze się wchłania, jednak trzeba uważać, żeby nie nałożyć go zbyt dużo - wówczas pojawiają się drobne jasne smugi, które ostatecznie się wchłaniają. Efekt nawilżenia jest odczuwalny długo. Gdy smaruję się balsamem przed snem, rano czuję jego delikatną warstwę jeszcze na skórze, jednak warstwa ta nie jest uciążliwa i nieprzyjemna, wręcz przeciwnie. 
Ma kolor kremowy + delikatne połyskujące drobinki, dzięki którym z pewnością latem, w promieniach słońca, skóra wygląda jeszcze lepiej. Po dłuższym stosowaniu balsamu stwierdzam, że dzięki niemu moja skóra ma piękniejszy, bardziej zdrowy kolor, jest bardziej nawilżona i sprężysta.  Ważne jest też to, że kosmetyk mnie nie uczula. Sporo konkurencyjnych produktów podrażnia moją skórę, szczególnie po goleniu. W tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Opakowanie jest poręczne i eleganckie. Największy plus jednak należy się za użycie 95% naturalnych składników. Super! To naprawdę jeden z lepszych balsamów, jakie miałam okazję testować.

Plusy:
SKŁAD
brak parabenów, silikonów, PEG-ów, sztucznych barnwików
konsystencja
łatwa i przyjemna aplikacja
zapach
delikatne rozświetlenie skóry
skóra zyskuje ładny koloryt i jest dobrze nawilżona
cena (ok. 9 zł/250 ml)

Minusy:
chyba brak 



Biorę udział w konkursie Radaway

Kochani,
Biorę udział w konkursie fotograficznym Radaway. Jeśli możecie, poświęćcie proszę chwilę i zagłosujcie na moją łazienkę z drzwiami prysznicowymi Radaway :)) Zostały zamontowane w ostatnich godzinach trwania konkursu. Musiałam zmotywować męża i tatę, żeby zdążyli ;P

(BLOKP)
Kciuki w góręęęę! :-)

Z góry dziękuję :*

wtorek, 15 października 2013

NOWOŚĆ! Lakiery do paznokci Life z Superpharm

Ostatnio udało mi się wziąć udział w akcji Superpharm  i wygrałam razem z siostrą do testów dezodorant Adidas Cool&Care (ten promowany przez Ewę Chodakowską). Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła napisać Wam o nim opinię. Gdybyście miały (mieli) kiedyś okazję do wzięcia udziały w takiej akcji testowania (tylko dla posiadaczy karty Lifestyle), sprawdźcie po jakimś czasie swoje kupony zniżkowe (widoczne po zalogowaniu). Ja właśnie tam miałam kupon na ten dezodorant za 0 zł.

Było bardzo wietrzne popołudnie, a do Superpharm mamy z siostrą jakieś 40 minut drogi pieszo.  Podjęłyśmy jednak wyzwanie ;) Miałam wziąć tylko ten dezodorant i jeszcze zrealizować dosłownie jeden z kuponów rabatowych, jednak tradycyjnie nie udało się. Ostatnio rzadko robię zakupy w Superpharm, ale tej promocji nie mogłam się oprzeć. Miałyśmy iść już do kasy, ale zauważyłam nowe lakiery do paznokci Life (Marka własna Superpharm). Gdy zobaczyłam tęczę kolorów na próbniku i te maleńkie cudeńka, poczułam błysk w oku i ogromną chęć zakupu. W oko wpadł mi odcień 33 (fioletowo niebieski z shimerem w miętowym odcieniu):


cena 3,49 zł/5,5 ml (cena promocyjna)

Musiałam się skusić. Siora wybrała także piękny odcień dla siebie. Może się tutaj pochwali :-) 
Następnie na wzorniku znalazłam lakiery podobne do Flormara, o których często czytam na blogu: http://mavia-nails.blogspot.com/2013/10/flormar-black-dot-bd02.html (przykładowy post dotyczący Flormara)
Dziewczyna testuje mnóstwo lakierów, a ja ze zdjęć zakochałam się w marce Flormar (seria Black Dot). Z podobnych lakierów był w Superpharm tylko czerwony. Ale i tak poczułam motyle w brzuchu ;)

tak oto stałam się posiadaczką kolejnych 2 lakierów do paznokci :) 



Wypróbowałam dzisiaj oba. Pierwszym, fioletowo-niebieskim pomalowałam paznokcie u stóp. Konieczne było nałożenie dwóch warstw. Teraz pod światło widzę, że można by pokusić się o nałożenie trzeciej warstwy, jednak w normalnym świetle dwie w zupełności wystarczą. Pierwsza była bardzo prześwitująca, druga, wyrównała kolor i nadała paznokciom piękny miętowy połysk. Nie mogę się doczekać już jak paznokcie będą na wiosnę lub latem połyskiwać i mienić się w słońcu :-) Kolor mnie urzekł. Na dniach dam Wam znać jak lakiery te dają sobie radę z trwałością oraz jak pomaluję dłonie tym odcieniem, pochwalę się tu na pewno ;-) Zdjęć stóp nie dodaję :P


Bardziej ciekawił mnie odcień czerwieni z rozmaitymi błyskotkami i drobinkami (numer 22). Musiałam nałożyć także dwie wartswy tego lakieru, chociaż, gdybym za pierwszym razem nałożyła grubszą, wystarczyłoby (!). Trzeba trochę się namęczyć, żeby upolować większe ozdoby ze słoiczka, miniaturowe kropeczki nabierają się na pędzelek bez problemu. Niby jestem zadowolona, chociaż nie mogę się przyzwyczaić do takiego "bałaganu" na paznokciach ;-) Pod światło widzę, że nie równomiernie nałożyłam ten lakier, ale trochę wprawy i będzie pięknie. Dziś nie stosowałam żadnych przyspieszaczy wysychania, czekałam aż lakier sam wyschnie na paznokciach. Trwało to dość krótko, jednak tam, gdzie lakieru nałożyłam więcej zaczęły odpadać większe elementy ozdobne. Sytuację jednak opanowałam. przesłam grzebać przy aparacie i nałożyłam utwardzacz Eveline. Teraz jest super! Lakier błyszczy, wygląda jak dojrzała malina z uroczymi ozdobami. Przekonuję się do niego powoli i już nie mogę się doczekać aż kupię biały z czarnymi jak mielony pieprz ozdobami ;-) 







 Co myślicie o tych odcieniach? Kto z Was używał już lakierów do paznokci Life? Jak wrażenia? Czekam na Wasze opinie :-)

edit.17.10.2013r.

Wrzuciłam jeszcze fotki, które zrobiłam ostatnio w pracy ;) Cały czas nosiłam lakiery w torebce i postanowiłam, że zrobię w wolnej chwili zdjęcia w słoneczku, które przebijało pięknie przez szybę biura :))





Lakiery nadal na na paznokciach się trzymają! ten czerwony sprawia wrażenie bardziej takiego malinowego w świetle dziennym. Na razie nie ma żadnego odprysku :) Obserwuję dalej...
Potem dodam ocenę podsumowującą.

Edit: 23.10.2013r.

Kochani czerwony lakier na paznokciach wytrzymał niemal tydzień, 6 dni!!!
Jestem bardzo zadowolona. W sumie mogłabym go nie zmywać, bo tylko na jednym paznokciu po tym czasie pojawił się drobny odprysk. Byłam jednak ciekawa jak wyjdzie na paznokciach u rąk ten drugi, niebiesko-fioletowy kolorek. Wkrótce dodam Wam zdjęcia! 

Poniżej podsumowanie odcienia 22 z drobinkami:

Plusy:
- dobre krycie (2 warstwy)
- łatwa aplikacja
- mała pojemność (na pewno dasz radę go zużyć, tym bardziej, że zakochasz się w tych połyskujących drobinkach ;-))
- trwałość co najmniej 6 dni - rewelacja!
- cena regularna 5 zł, w promocji 3,49 zł

Minusy:
- zmywanie (trzeba sporo się natrudzić, żeby z naszych paznokci "zeszły" drobinki)





czwartek, 10 października 2013

Bio Oil

Już od dawna miałam Wam opisać działanie olejku Bio Oil, bo ostatnio było o nim głośno i chyba wciąż jest ;)
Udało mi się go otrzymać za darmo dzięki uczestnictwie w Klubie Ekspertek Ofeminin w lipcu. W sumie zamierzałam go i tak kupić, ale cena mnie odstraszała. Nawet teraz na stronach z zakupami grupowymi (wiecie o czym piszę) można kupić go w niby promocyjnych cenach - powyżej 50 zł za różne pojemności. Uważajcie na te oferty. Nie tylko jeśli chodzi o Bio Oil, ale o resztę zakupów. Czasem są to naprawdę dobre oferty, np. kupowałam już kilka fotoksiążek czy zabiegi kosmetyczne, ale wiele przedmiotów znajdziecie taniej np. na Allegro. Fajną ofertę na Bio Oil ma teraz apteka Dbam o Zdrowie (http://www.doz.pl/)
60 ml za 27,98 zł. Ogólnie bardzo często robię zakupy w tej aptece internetowej. Mają niskie ceny, fajne promocje i dostarczają za darmo do wybranej apteki (listę znajdziecie na stronie) zamówienia powyżej 20 zł. Zdarza się, że rano zamawiam leki, a popołudniu mogę odebrać je już z apteki na moim osiedlu :-)
Wracając do tematu posta. Otrzymałam Bio Oil i postanowiłam nim  wyleczyć swoje blizny po drobnych zabiegach chirurgicznych. Miałam wycinane znamiona. Niebiezpiecznych znamion już nie mam, ale pozostały czerwonawe blizny po szwach. Początkowo stosowałam krem Cepan (dostępny w aptekach) i uporał się z bliznami na szyi. Niestety problemem stały się blizny pod biustem, na udzie i w dolnej części pleców. Zaczęłam stosować Bio Oil. Trochę zniechęcił mnie fakt, że efekty widać dopiero po 3 miesiącach stosowania. Podjęłam jednak wyzwanie. W międzyczasie pojawiły się na moim ciele kolejne małe blizny po ugryzieniach komarów. Jedna z nich była nawet wypukła. Niestety nie udało mi się stosować olejku Bio Oil regularnie dwa razy dziennie. Przez przeprowadzkę miałam nawet dłuższą przerwę. Mimo to jestem zachwycona! Blizny stały się wyraźnie bledsze. Wierzę, że wkrótce będą prawie niewidoczne. Nawet te po szwach. Lekko rozmywają się ich krawędzie i kolor nie jest już taki ciemny i rzucający się w oczy. Wypukła blizna po komarze stała się mniej wypukła, jednak nadal czuję, że w dotyku jest twardsza od reszty skóry. Co ciekawe (soryyy za dosłowność), ale przestały z niej wyrastać czarne włoski, które nie wiem skąd się wcześniej pojawiały mimo ich golenia. Aplikacja olejku jest przyjemna, ma piękny zapach i nawilża skórę. Jest bardzo wydajny! Zużyłam go na razie ok 1/10 Fakt faktem nie potrzebuję go codziennie zbyt wiele. Mam stare zdjęcie blizny, niektóre są widoczne na filmikach z wakacji (nie pokażę Wam ich tutaj), ale gdy jeszcze bardziej się podleczą może zobaczycie jakieś przybliżenie :)


Zalety:
Łatwa dostępność
WYDAJNOŚĆ!
Przyjemny zapach 
Łatwa Aplikacja
SKUTECZNOŚĆ

Wady:
Cena? 

A teraz kilka zdjęć, które zrobiłam dla Was jeszcze w lipcu :O Ale była piękna pogoda...






A Wy używaliście już może Bio Oil? Też się nim zachwycacie?

edit 11.10.2013r.
Dziś pojawił się konkurs, w którym możecie wygrać olejek Bio Oil:
http://www.alejakobiet.pl/konkursy/2288.html

Powodzenia!

piątek, 4 października 2013

Filmbox - niespodzianki

Na stronie http://www.filmbox.pl/ -> klikając np. "odbierz nagrodę" w górnym prawym narożniku należy wypełnić ankietę, a następnie podać dane adresowe, na które zostanie wysłana niespodzianka.
Dzisiaj wypełniłam i czekam na dalszy bieg wydarzeń. Powodzenia!