poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Masełko Honeymania Body Butter Beurre Corporel 50 ml

Dzięki uprzejmości The Body Shop Poland, miałam okazję przetestować masełko do ciała Honeymania. Oto moja niecodzienna opinia:

Hurra!
Od razu po otrzymaniu masełka rozpoczęłam jego testowanie.
Na początku urzekł mnie zapach i
Ekscytujące połączenie aromatycznych olejków.
Yeszcze  nie nałożyłam kosmetyku, a już byłam nim zachwycona!
Masełko ma gęstą, łatwo rozprowadzającą się konsystencję.
Aplikacja jest prawdziwą przyjemnością i miłym doznaniem.
Na pewno spodoba się paniom, które cenią dobre jakościowo kosmetyki o zniewalającym zapachu
I fantastycznych właściwościach pielęgnacyjnych.
A na zakończenie dodam, że chyba zrezygnuję z perfum, bo masełko pachnie nieziemsko!





czwartek, 22 sierpnia 2013

3000

3000 wyświetleń bloga! Dla niektórych to mało, dla niektórych to dużo ;)
Dla mnie to ogromna radość!
Dziękuję Wam!

ZUMBA

Postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze jedną opinią. Tym razem nie jest to kosmetyk, film, żadna rzecz "namacalna". Chodzi mi o zumbę. Jakiś czas temu zrobiło się głośno o tej formie aktywności fizycznej. Cały czas bałam się pójść na zajęcia. Wydawało mi się, że nie ruszam się odpowiednio dobrze i będę się wstydzić. Poszperałam jednak w internecie, żeby znaleźć najlepszą dla siebie lokalizację. Weszłam na stronę http://www.zumba.com i wpisałam swój adres (Classes-> Location). Od razu pojawiła się lista punktów, w których odbywają się zajęcia. I są to nie tylko kluby fitness, ale też np. szkoły. Właśnie do takiej szkoły poszłam na pierwsze zajęcia. Pisząc szkoły mam na myśli zwykłą podstawówkę. W niewielkiej sali w tejże szkole odbywają się zajęcia. Pierwsze zajęcia były gratis, ale już w połowie wiedziałam, że chcę ćwiczyć dalej. Ogarnęła mnie kompletna zumbomania! Ta muzyka jest tak energetyczna, że nogi i ręce same się ruszają. Pierwsze kilka razy czułam, że odstaję od grupy, ale nikt się nie śmiał, w końcu tamte kobitki też kiedyś zaczynały!
Zapomniałam o najważniejszym, zatem smakowity kąsek na koniec ;) Zumba to połączenie tańców latynoamerykańskich i elementów fitnessu. Podczas zajęć korzystamy z elementów takich tańców jak: merengue, salsa, cha-cha, belly dance, rumba, bachata, reggaeton. Możecie popatrzeć sobie na youtube jak to wygląda. W wakacje miałam przerwę, ale od września wracam mna zajęcia, nie mogę się doczekać, tak uwielbiam zumbę! To jedyny wysiłek fizyczny, który wykonuję z prawdziwą przyjemnością.

Na deser jedna z "zumbowych" piosenek z przykładowym układem:
http://www.youtube.com/watch?v=PNfOZJ7pZkE

Czekam aż napiszecie, że słuchając tego nagrania Wasze ciało samo się rusza :-)

Odwagi Kochane! Niech i Was ogarnie zumbomania! :D

Lakier do paznokci KOBO Professional Colour Trends

Jakiś czas temu wygrałam w konkursie 6 lakierów KOBO Professional Colour Trends. Początkowo malowałam nimi pojedyncze paznokcie tworząc kolorystyczną tęczę z innymi lakierami. Efekt bardzo mi się podobał (niestety nie zrobiłam wtedy zdjęć, ale gdy znów pomaluję tak paznokcie to Wam pokażę, bo moim zdaniem wyglądały super). Problemem był tylko kolor płytki paznokcia po zmyciu lakierów KOBO w odcieniach niebiesko-zielonych. Moje paznokcie były po prostu sine :(
Tym razem postanowiłam nałożyć na paznokcie lakier KOBO w odcieniu 25 Amsterdam na wszystkie paznokcie u rąk.



Samo malowanie - ok, lakier łatwo się rozprowadza, pędzelek jest wygodny, wszystko bez zarzutu. Pierwsza warstwa schnie szybko, druga schła bardzo długo, pomimo nałożenia utwardzacza i spryskania dobrze znanym Wam sprayem Avon. Kolor bardzo przypadł mi do gustu. Jednak...








Największym minusem tego lakieru jest trwałość. Po dwóch dniach (!) mimo zastosowania mojego ulubionego utwardzacza, pojawił się pierwszy odprysk:




Następnego dnia rano znacznie się powiększył, a wieczorem paznokcie nadawały się tylko do zmycia.

Plusy:
kolor
łatwa aplikacja
wygodny pędzelek

Minusy:
trwałość
druga wartstwa długo schnie

Cena: 9,90 zł/7,5 ml

Odcienie lakierów KOBO Professional znajdziecie na stronie:
http://www.koboprofessional.pl/kobo.html (Produkty-> Paznokcie -> Colour Trends Nail Polish)

Przepraszam Was za nieestetyczne zadarte skórki na zdjęciach, mam stresujący czas w życiu i ciągle je skubię :((



Dajcie znać, czy używałyście lakierów KOBO. Jakie są Wasze wrażenia?












niedziela, 11 sierpnia 2013

Żele pod prysznic Adidas i Original Source

Żel Adidas dostałam do testowania z wizaz.pl
Dzisiaj zobaczyłam "denko" i postanowiłam napisać kilka słów o tym właśnie żelu.

Do testowania wybrałam wariant zapachowy Happy. Myślałam, że od razu poczuję się "happy", ale tak nie było. Żel ładnie wygląda w opakowaniu, mam wrażenie, że w jego konsystencji buzuje tysiące bąbelków. Opakowanie jest poręczne, aplikacja przyjemna. Konsystencja żelu jest dość gęsta. Dzięki temu wyciśniemy zawsze odpowiednią ilość tego kosmetyku. Jedyne, do czego się przyczepiam to zapach. Zapach jednak jest kwestią gustu, mi do niego nie przypadł. Spodziewałam się eksplozji soczystych owoców, a tu zapach jest świeży, ale taki nijaki, jakby lekko męski. Niby przyjemny, jednak nie chciałabym tak pachnieć cały dzień. Z pewnością żel Adidas Happy ma sporą liczbę fanów, więc warto w sklepie powąchać i sprawdzić, czy nam pasuje. Oprócz tego żel jest dośc wydajny, delikatnie się pieni i również mam wrażenie, że dośc delikatnie nawilża skórę. W upały przyjemnie chłodzi :-)






Cena ok 10 zł/250 ml

Plusy:
- opakowanie
- wygląd
- konsystencja

Minusy:
- zapach
- cena


Teraz słów kilka o żelach Original Source. Szeroko reklamowane, w soczystych, owocowych barwach.
Swoje żele wygrałam w konkursie na fanpejdżu Original Source i od razu zabrałam się za ich testowanie.
Najpierw może ogólna ocena obu żeli: 
Opakowanie jest poręczne, jednak bardziej podobało mi się to żelu Adidas happy. Było bardziej opływowe i lepiej trzymało się w ręce. Dla mnie trochę nietrafiony jest rodzaj aplikacji. Żel "stoi" na czarnym plastiku i gdy tylko zechcemy go użyć, wylewa nam się spora zawartość kosmetyku. Zresztą sprawdźcie w sklepach - żele Original Source często są polepione i upaćkane przez wycieki żelu. Dzisiaj zauważyłam, że pod prysznicem wyciekła mi cała końcówka tego ananasowego! Byłam zdziwiona, bo raczej dobrze go zamknęłam. Konsystencja jest dość rzadka, przez co właśnie z opakowania wypływa większa ilość żelu niż chcemy użyć. Żel delikatnie się pieni, ale też delikatnie wysusza skórę.

Zapach Golden Pineapple - po zużyciu całego opakowania nadal nie jestem pewna czy zapach mi się podoba. Niby ananasowy, świeży, ale lekko sztucznawy
Zapach Cactus i Guarana - bardzio przypadł mi do gustu. Świeży, delikatny i orzeźwiający.






Cena ok. 8 zł/250 zml (w promocji taniej, często w Rossmannie jest za lekko ponad 6 zł)

Czy kupiłabym te żele?

W promocji mogłabym się skusić. Nie wiem tylko, czy są w stanie przebić moje ulubione mydła i żele pod prysznic Ziaja...
Szukam dalej, może któryś żel pod prysznic naprawdę pozytywnie mnie zaskoczy?




czwartek, 8 sierpnia 2013

Fabryka Opinii po wakacjach

Co prawda mój prawdziwy urlop dopiero we wrześniu, ale mam tak fajnego szefa, że zgodził się na tydzień laby jeszcze na przełomie lipca i sierpnia. Pojechałam razem z siostrą i rodzicami nad morze. Niestety mąż nie dostał urlopu :( Ale i tak bawiłam się super, jak za dawnych lat. Pewnie kilkanaście lat temu byłam nad morzem właśnie w takim składzie (chodziłam jeszcze do podstawówki ;-))
Dlatego nie pisałam, ale spokojnie, nadrobię zaległości.
mam dla Was kilka moich "artystycznych" fotek z wakacji, bo zupełnie amatorsko lubię czasem "pofocić" :-)
plaża w Juracie 


Gdańsk Nadbrzeże


Kalanchoe w jednej z piwiarni


Gdańsk


Zatoka w Juracie


Gdańsk


Schłodzone dobrze piwo Żywe z Bielkówka :D


Widok z latarni w Rozewiu

Szkoda, że wszystko, co dobre, szybko się kończy...


No nic, nadrabiam zaległości blogowe...

Darmowa próbka Lacoste

Kochani,
Polecam Wam skorzystanie z formularza poniżej:
http://www.fragrances.lacoste.com/US/eau-de-lacoste-l-12-12-noir-free-perfume-sample
Można zamówić darmową próbkę perfum renomowanej marki, której przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. Zaznaczyłam dwie ostatnie próbki. Mam nadzieję, że dotrą. Ostatnim razem, gdy wypełniłam formularz, otrzymałam taką próbkę:

Jest to roletka Eau de Lacoste Eau de Parfum Pour Femme 6 ml

Pachnie przepięknie i długo utrzymuje się na skórze. Pokochałam ją chyba z wzajemnością <3 Niestety oryginalny produkt kosztuje trochę i niekoniecznie mogę sobie na niego pozwolić. Ale kto wie, może kiedyś :-)
Ciekawe jakie próbki przyjdą tym razem... Na pewno się Wam pochwalę. Mam nadzieję, że i Was odwiedzi listonosz z pięknym zapachem prosto od Lacoste :-)

Uwaga - podobno są problemy z kodem pocztowym. Ja ich nie miałam, ale gdyby się takowe pojawiły, wysyłajcie do skutku!
Powodzenia!