czwartek, 8 sierpnia 2013

Fabryka Opinii po wakacjach

Co prawda mój prawdziwy urlop dopiero we wrześniu, ale mam tak fajnego szefa, że zgodził się na tydzień laby jeszcze na przełomie lipca i sierpnia. Pojechałam razem z siostrą i rodzicami nad morze. Niestety mąż nie dostał urlopu :( Ale i tak bawiłam się super, jak za dawnych lat. Pewnie kilkanaście lat temu byłam nad morzem właśnie w takim składzie (chodziłam jeszcze do podstawówki ;-))
Dlatego nie pisałam, ale spokojnie, nadrobię zaległości.
mam dla Was kilka moich "artystycznych" fotek z wakacji, bo zupełnie amatorsko lubię czasem "pofocić" :-)
plaża w Juracie 


Gdańsk Nadbrzeże


Kalanchoe w jednej z piwiarni


Gdańsk


Zatoka w Juracie


Gdańsk


Schłodzone dobrze piwo Żywe z Bielkówka :D


Widok z latarni w Rozewiu

Szkoda, że wszystko, co dobre, szybko się kończy...


No nic, nadrabiam zaległości blogowe...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz