Posty

DOMOWY STREET FOOD W 5 MINUT Pamapol szarpana wieprzowina - smaki inspirowane kultowymi daniami ulicznymi

Obraz
Dziś mam coś dla tych, co lubią dobrze zjeść. Wraz z moją rodziną i znajomymi testujemy szarpaną wieprzowinę od Pamapol w trzech wariantach smakowych:  - American Classic - Mexican Spicy - Korean BBQ Udało mi się zorganizować już trzy wieczory ze słoikami od Pamapol, podczas których próbowaliśmy stworzyć fajne posiłki z wykorzystaniem ich aromatycznego wnętrza. Do tej pory najbardziej przypadły nam wersje na ciepło. Szarpana wieprzowina świetnie smakuje w bułce lub tortilli z dodatkiem warzyw i ulubionych sosów. Całkiem nieźle sprawdza się również jako składnik kanapki do szkoły czy pracy. Do tego jest banalnie prosta w przygotowaniu - wystarczy ją podgrzać lub jeść bezpośrednio ze słoika.  W zasadzie wszyscy uczestnicy dotychczasowych kolacji wypowiadali się na temat tego produktu bardzo pozytywnie. Mnie najbardziej przypadł do gustu wariant meksykański, ale były również głosy, że to korean BBQ jest najbardziej aromatyczny i najsmaczniejszy. Podsumowując Street Food od Pamapo...

Somat Excellence Premium kapsułki do zmywarki 5 w 1

Obraz
Tym razem testuję kapsułki do zmywarki Somat Excellence Premium. W paczce influencera otrzymałam opakowanie kapsułek (24 sztuki) oraz 15 mini paczuszek z kapsułkami, które rozdaję Rodzinie, Przyjaciołom i Znajomym.  Pierwsze z nich trafiły już w ręce właścicieli zmywarek. Ja również miałam okazję przetestować kapsułki Somat. Nie sądziłam, że efekt mnie zaskoczy. Do tej pory, przyznam szczerze, kupowałam kapsułki, jakie udało mi się dostać w promocji. Dziś wiem już, że warto kupować Somat! Widzę ogromną różnicę. Naczynia są bardzo dobrze umyte, bez smug i zaschniętych zabrudzeń. Są wręcz krystalicznie czyste! Nie miałam świadomości, że taki efekt sprawi mi tyle przyjemności.  Mam 40 lat, więc takie sprawy mnie cieszą :)  Zobaczcie moją prezentację produktu na poniższym filmiku.    #współpracareklamowa #Somat5w1 #CleanWithSomat

Maszynka Gillette Venus PRO ComfortGlide Sugarberry, czyli nowy komfort golenia

Obraz
Kiedy myślisz, że w dziedzinie pielęgnacji ciała już nic cię nie zaskoczy, pojawia się ona - nowa maszynka do golenia Gillette Venus PRO ComfortGlide Sugarberry. Wygląda kosmicznie i jest cięższa niż "koleżanki" z tej samej dziedziny. Wszystko za sprawą metalowej rączki, która wydaje się bardzo wytrzymała i solidna. Maszynka ma wymienne końcówki, które zawierają nie tylko 5 ostrzy, ale również nawilżające paski, dzięki którym nie potrzeba używać pianki do golenia. Maszynka dobrze przesuwa się po skórze, chociaż czasem potrzebne są niewielkie poprawki. Co mnie naprawdę zachwyca to zapach. Słodki, ale bardzo przyjemny, dzięki czemu golenie jest o wiele ciekawsze. Opakowanie XL zawiera rączkę, trzy wymienne końcówki oraz plastikowy uchwyt, który można przykleić do płytek pod prysznicem czy nad wanną. Testuję dalej i podzielę się jeszcze opinią na blogu.   #współpracareklamowa #VenusComfortGlide #MySkinMyWay

Finish Quantum Ultimate Powerball, czyli rewelacyjne kapsułki do zmywarki

Obraz
Też macie takie wrażenie, że są takie dziedziny, produkty, które są już na tyle dobre, że naprawdę ciężko wymagać od nich czegoś nowego?  Możemy oczekiwać, że zaskoczą nas nowinki technologiczne, kosmetyczne, pojawią się innowacje w w sprzęcie kuchennym, nowe modowe trendy w urządzaniu mieszkania itp.  Odkąd zmywarki stały się dość powszechnym wyposażeniem polskich kuchni, w sklepach bez problemu można nabyć tabletki, kapsułki do zmywarek nabłyszczacze, odświeżacze, sól... Producenci stają na głowie, żeby wymyślić coś nowego, jednak do tej pory miałam wrażenie, że większość produktów jest do siebie podobna. Stwierdziłam nawet, że nie ma co przepłacać, bo efekt końcowy będzie i tak zbliżony do tego, po użyciu droższego produktu.  Tak się stało, że zostałam wybrana do testowania nowych kapsułek Finish Quantum Ultimate Powerball. Ucieszyłam się, bo zawsze jestem zadowolona, gdy mogę wypróbować nowy produkt. Jednak nie spodziewałam się jakiegoś większego...

Kto powiedział, że prawdziwe piwo musi mieć alkohol? Kampania Łomża 0,0% Streetcom

Obraz
Czy zgadzacie się ze stwierdzeniem, że prawdziwe piwo może być piwem bezalkoholowym?  Jeśli śledzicie mojego drugiego bloga ( http://nalogowapodrozniczka.blogspot.com/ ) to wiecie doskonale, że lubię wypić sobie kufelek piwa w podróży. Jestem birofilką, zbieram kapsle piwne z całego świata. Moje hobby kręci się wokół tegoż złotego trunku. Ale druga pasja, jaką jest bieganie, niekoniecznie już współgra z "procentami". Często zdarzają się dni, kiedy nie mogę sobie pozwolić na "normalne" piwo, bo np. następnego dnia planuję ciężki trening lub startuję w zawodach.  Ponieważ lubię smak piwa, cieszę się bardzo, że na polskim rynku przybywa także tych bezalkoholowych. Już dawno zaczęłam po nie sięgać, dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy zostałam  wybrana do kampanii Streetcom dotyczącej Łomży 0,0%. Jako ambasadorzy, otrzymaliśmy do testów 21 małych (0,33l) puszek Łomży 0,0% oraz  jedno piwo w butelce i w dużej puszcze.  Rozpoczęłam testowanie i ...

Always Sensitive - testujemy "babskie sprawy"

Obraz
Cześć, Ostatnio nie brałam udziału w ciekawych akcjach, a moje chwilowe tempo życia nie pozwoliło na pokazanie Wam produktów, które miałam okazje przetestować. Systematycznie będę nadrabiać zaległości.  Udział w projekcie Always Sensitive zmotywował mnie do tego, by nieco "odkurzyć" bloga i napisać kilka słów o typowo babskim temacie. Razem z moimi przyjaciółkami i znajomymi testujemy  nowy wariant podpasek Always - Always Sentisive. Biorąc pod uwagę ostatnią modę na trend "free bleeding", ja jednak pozostanę przy odpowiedniej ochronie w czasie "tych dni" i przy komforcie zamiast zażenowania ;)  Podpaski Always kupuję najczęściej. Przede wszystkim zapewniają mi bezpieczeństwo i właśnie komfort, który w tym czasie jest bardzo pożądany. Wersja Sensitive, jak sama nazwa wskazuje, jest bardziej delikatna, miękka i przyjemna, nawet przy wrażliwej skórze. Osobiście wyczuwam mniej substancji zapachowej, która czasem może powodować podrażnienia...

Russell Hobbs One Temperature - testuję nowe żelazko

Obraz
Cześć, Dawno nie testowałam czegoś, o czym warto by napisać. Ucieszyłam się, dostając możliwość przetestowania nowego żelazka Russell Hobbs One Temperature. Nie lubię prasować. To jedna z moich znienawidzonych czynności, którą zawsze odwlekam w czasie i za którą zabieram się dopiero wtedy, gdy uzbiera się solidna góra ciuszków, a wśród nich takie, w których chciałabym połazić.  Mam żelazko, które dostaliśmy z mężem na ślub. Żelazko, jak żelazko - zwykłe. Daje radę. Raz jestem bardziej dumna, raz nieco mniej po zakończeniu tej niezbyt przyjemnej dla mnie czynności. I oto mam do przetestowania urządzenie, które powinno umilić mi ten znienawidzony obowiązek.  Czym różni się to żelazko od standardowych modeli dostępnych na rynku? Przede wszystkim nie trzeba ustawiać temperatury prasowania. Wszystkie możliwe tkaniny i dzianiny prasujemy w jednej temperaturze.  Żelazko ma fajną, "lansiarską" stopę, do której tkaniny nie przywierają i idealnie przesuwa się...