piątek, 31 maja 2013

Sezon ślubny rozpoczęty :-)

Za chwilę kalendarzowe lato, ale już w maju rozpoczyna się ( jak dla mnie) sezon ślubny. Jestem w taki wieku, że co roku co najmniej kilku moich znajomych się żeni/wychodzi za mąż...
Z ogromną przyjemnością wspominam dzień, w którym to ja zostałam żonką. Mimo, że w tym roku miną 2 lata od tego wydarzenia, mam wrażenie jakby to było wczoraj...
Nasze przygotowania rozpoczęliśmy dużo wcześniej przed ślubem, bo ok. 1,5 roku. Szperałam w internecie prawie na cały etat ;) żeby znaleźć ciekawe rozwiązania. Chciałam przedstawić Wam kilka z nich:
Ozdoba domu panny młodej:
 


Te piękne wianuszki robił mój mąż... Pomysł znalazłam w internecie i to ja zamówiłam wszyskie materiały. Potrzebujemy styropianowe krążki, wstążkę o różnej grubości oraz sztuczne kwiatki ( pierwsze są z pianki, drugie, kremowe z papieru). Wykonanie jest łatwe (ale ważna jest precyzja) , po prostu owijamy wstążką styropianowy krążek, zaplatając w nią także drucik od sztucznych kwiatków. Na górze przeplatamy wstążkę, dzięki której zamocujemy nasze krążki np. na gwoździku. Górę możemy ozdobić w dowolny sposób. Takie gotowe ozdoby są dość drogie, ale wykonane własnoręcznie nie tylko dadzą nam satysfakcję, ale pozwolą zaoszczędzić trochę grosza ;-)
Wszystkie materiały kupiłam na Allegro lub w pasmanterii.

Moja kolejna propozycja dotyczy niewielkich wstążeczek, które mogą również być ozdobą domu rodzinnego panny młodej. Sama zamówiłam kilka metrów białego tiulu, by ozdobić klatkę schodową ;) Do tego mój małżonek zrobił takie oto szpilkowe wstążeczki:
Po prostu  poprzypinaliśmy je do tiulu i tak wyglądała nasza dekoracja (bez balonów i innych udziwnień).


Na koniec chciałam zaproponować winietki na stół dla gości. Robiliśmy je również sami, tzn. pomysł mój, wykonanie męża ;-)

Kupiliśmy bordową tekturę i błyszczący kremowy papier oraz dziurkacz... Wystarczyło do tego kupić dobry klej (np. UHU), żeby nie  porobiły się pęcherze. Wyszło chyba pięknie, prawda?
A to dziurkacz:

Po naszych przygotowaniach do ślubu czuję się prawie jak ekspertka w tej dziedzinie :-)
Chętnie Wam podpowiem to, co potrzebujecie!  Dajcie znać w komentarzach o czym napisać. Z pewnością niejedna z Was TEN DZIEŃ ma jeszcze przed sobą. 


1 komentarz: