piątek, 7 marca 2014

Jantar odżywka do włosów i skóry głowy Wcierka Farmona

Kochani, dziś mam dla Was produkt, który przewijał się już wielokrotnie na blogach. Czytałam o nim sporo razy i jakoś mimo wszystko nie wierzyłam w skuteczność tej odżywki. Mimo to skusiłam się.
W kartoniku znalazła się szklana buteleczka o pojemnośc 100 ml,przypominająca kształtem popularny kiedyś Amol ;) Według producenta odżywka" hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywienia i regeneracji." Brzmi kusząco? Od razu wzięłam się za testowanie. Ważna jest tu systematyczność. Muszę myć włosy codziennie, dlatego za każdym razem po tej czynności wcierałam odżywkę we włosy. Były w bardzo kiepskiej kondycji. Ostatnie szampony, które kupiłam sprawiły, że straciły blask, szybko się przetłuszczaly. Po Syosie (kupionym w promocji w Rossmannie) byłam załamana. Włosy, świeżo umyte, wysuszone, wyglądały jakby były przetłuszczone. Zmieniłam szampon i zabrałam się do testowania wychwalanej wszędzie odżywki. Po pierwszym tygodniu zauważyłam znaczną poprawę. Moje włosy po pracy nie były już nieświeże. Wyglądały naprawdę o wiele lepiej. Wcześniej często już koło godz. 16-17 stawały się przyklapnięte, świecące (nie błyszczące!) i takie nieładne, po prostu. Do dziś zużyłam prawie całą pierwszą buteleczkę tego specyfiku. Stosuję odżywkę regularnie od kilku tygodni z małą przerwą na farbowanie włosów. Podobno jej stosowanie w okresie przed farbowaniem i po może spowodować, że kolor gorzej się przyjmie. Napiszę tak - jestem zachwycona! Budzę się rano z burzą włosów. Wyrosło mi mnóstwo tzw. baby hair. Moje włosy "zapieprzają" ;) ze wzrostem jak oszalałe. Gdy wiążę je w kucyk, mam już co związać - nie jest to jakaś licha "kiszka" :P tylko prawdziwy koński ogon :) Włosy przestały się przetłuszczać. Pozwoliłam sobie w pewien weekend na eksperyment. Nie myłam włosów. Spryskałam je co prawda w międzyczasie suchym szamponem, ale wcześniej dawał on radę co najwyżej na kilka godzin. Włosy może nie były świeże jak od razu po umyciu, ale serio mi się podobały. Mogłam wyjść w takim stanie na ulicę przez cały weekeend :P  Oprócz tej odżywki stosuję dodatkowo prawie przy każdym myciu inne odżywki - do spłukiwania lub w sprayu, bo Jantar trochę przesusza moje cienkie włosy. Mimo to nie są obciążone i wyglądają naprawdę rewelacyjnie!

Plusy:
cena - ok. 13 zł/100 ml
wydajność - jedna buteleczka starcza prawie na miesiąc kuracji (przy codziennym myciu włosów półdługich)
skuteczność:
przesuszają lekko przetłuszczające się włosy
przyspiesza wzrost włosów
dość szybko wyrastają nowe włosy

Minusy:
aplikacja - trochę ciężko wydobyć tę odżywkę z buteleczki (moja mama całą zawartość przelała do buteleczki z atomizerem)
może przesuszać nie tylko włosy, ale też skórę głowy



Żałuję, że nie robiłam sobie zdjęć od samego początku kuracji ;) 
Odżywkę kupicie w aptekach i drogeriach. Ja kupuję ją TU. Ostatnio załapałam się na promocję i cenę 10,40 zł :-) Ogólnie większośc leków, suplemetnów diety kupuję właśnie na doz.pl. Już przy zakupach powyżej 20 zł macie darmową dostawę do wybranej apteki. Często robię tam zakupy dla całej rodziny ;) Nie martwcie się, nie jestem ambasadorem tamtej apteki internetowej. Po prostu polecam Wam miejsce, w którym idzie zaoszczędzić prawie na każdej pozycji kilka złotych. Oczywiście nie na wszystkim - musicie mieć oczy szeroko otwarte! 

Używaliście tej odżywki? A może macie jakieś inne sprawdzone produkty wspomagające wzrost włosów i hamujące ich wypadanie? 


A tak poza tematem, chciałam się Wam pochwalić. Podjęłam wyzwanie znalezione na stronie fit.pl TU. Pracuję nad swoim ciałem od października 2013r. Waga prawie nie drgnęła, najbliżsi nie widzą spektakularnych efektów. Ważne, że ja widzę. Widzę mięśnie, które wcześniej się nie odznaczały i czuję je następnego dnia po ćwiczeniach (o niektórych nie miałam pojęcia! :P). Zresztą mięśnie ważą więcej niż tłuszcz ;)
Wracając do chwalenia... dziś przebiegłam 3,5 km, zrobiłam z Ewą Chodakowską Skalpel II (pokochałam ten zestaw ćwiczeń) + ćwiczenia z fit.pl - dziś zgodnie z harmonogramem Mel B ABS:You Tube + dodatkowo plank (deska 1:10). Takim sposobem ćwiczyłam dziś ponad godzinę. Jestem z siebie naprawdę dumna. Nawet mam jeszcze siły na prasowanie :P

A jak z Waszymi noworocznymi postanowieniami? Może dołączycie do wyzwania? To nic nie kosztuje, a ta inwestycja brzmi świetnie i wygrać możecie naprawdę wiele :-)




1 komentarz:

  1. ja od poniedziałku zaczynam cwiczyc ;)
    a jantar bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń