niedziela, 7 lipca 2013

Pękający lakier do paznokci H&M

Dzisiaj udało mi się namówić męża na mały spacer. Celem były drobne zakupy w Superpharm, żeby wykorzystać kupony rabatowe. Przez przypadek weszłam do H&M.  Skusiły mnie gigantyczne czerwone plakaty z obniżkami. Początkowo nic nie znalazłam dla siebie do czasu kiedy zobaczyłam koszyki przy kasie...
a tam...
kwiatki do przypięcia i lakiery do paznokci za jedyne 2 zł!
Oto co kupiłam:





Jak widać kupiłam dwa zestawy kwiatków i dwa lakiery do paznokci. Różowy (Superpink, 5ml) troszeczkę podpatrzyłam u szwagierki. Wczoraj na paznokciach u rąk miała podobny odcień i bardzo mi się spodobał. 
Kolejny lakier do paznokci to ten pękający :-) Cracked Nail Polish w odcieniu czarnym.



Nigdy wcześniej nie używałam pękającego lakieru do paznokci, bo był dla mnie za drogi, ale za 2 zł (7ml) mogłam zaszaleć. Oto efekty mojego malowania:







Moją bazą był lakier Classics Nail Lacquer (Golden Rose, rn 178).
Po nałożeniu warstwy pękającego lakieru, miałam wrażenie jakbym niedokładnie nałożyła zwykły lakier. Jednak po kilku sekundach zaczęły się tworzyć pionowe pęknięcia. Chciałam pomalować tylko paznokcie palców serdecznych, ale efekt tak mi się spodobał, że pomalowałam wszystkie paznokcie. Pękający lakier tworzy warstwę dość matową, dlatego na koniec nałożyłam jeszcze mój ostatni numer jeden Eveline Cosmetics utwardzacz z efektem UV (wkrótce jego opinia na blogu). Całość spryskałam znanym Wam już sprayem przyspieszającym wysychanie lakieru Avon.

Moja ocena pękającego lakieru do paznokci Cracked Nail Polish H&M

Plusy: 
1. Fajne pionowe pęknięcia (chociaż spodziewałam się takich "łatek", jednak powstałe pęknięcia nadają paznokciom nieco "zwierzęcego" looku)
2. Cena 2 zł w promocji, cena regularna 9,90 zł
3. Łatwo się rozprowadza
4. Szybko schnie
Minusy:
1. Trochę nie przekonuje mnie matowe wykończenie, raczej warto zastosować utwardzacz

Mimo, że nie jestem wprawiona w malowaniu paznokci i był to mój pierwszy kontak z lakierem "cracked", polecam, szczególnie teraz w rewelacyjnej cenie!
Chyba jutro zlecę mężowi zakup kolejnego "Krakla";) w odcieniu srebrnym z brokatem :-)


2 komentarze:

  1. Ohh jak Szwagierka się przysłużyła! :D :) Fajne te lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń