środa, 24 lipca 2013

Płynne szkło Eveline top coat mega połysk w 60 sekund

Dzięki uprzejmości ofeminin.pl mogłam ostatnio przetestować utwardzacz do paznokci Eveline Płynne Szkło. Ucieszyłam się, bo pod koniec czerwca kupiłam utwardzacz UV tej firmy i bardzo przypadł mi do gustu. Możecie o nim przeczytać we wcześniejszych postach...

 Już następnego dnia zabrałam się za malowanie paznokci oraz nałożenie tego utwardzacza.







Nałożyłam lakier Rimmel Salon Pro w odcieniu Peppermint (dwie warstwy), na to warstwa pękającego lakieru do paznokci i warstwa płynnego szkła.

Na to zdjęcie możecie głosować w konursie na rossnet.pl -> http://www.rossnet.pl/Konkursy/Galeria,1388,8113205,86a305fe-98c3-4836-8ad2-23ff8d5f67f5

Będę Wam bardzo wdzięczna, ale uprzedzam, można oddać tylko jeden głos w całym konkursie i trzeba się zalogować.

Płynne szkło, jak pisze na opakowaniu producent, trzeba nakładać na zupełnie wyschnięte panokcie. Tak też zrobiłam odczekałam swoje i pomalowałam paznokcie dopiero, gdy były naprawdę suche. Samo nakładanie płynnego szkła jest łatwe i przyjemne. Ma konsystencję normalnego lakieru - nie klei się i sprawnie można je rozprowadzić. Niestety na tym kończy się bajka. Producent zapewnia  "mega połysk w 60 sekund". Preparat z pewnością nie schnie 60 sekund, tylko znacznie dłużej. Spędziłam ok. 2 godziny po malowaniu paznokci, siedząc przy kompie zanim poszłam spać. Rano, gdy się obudziłam, zobaczyłam na moich paznokciach zamiast mega połysku, mnóstwo mniejszych i większych wgniecień. Zostawiłam jednak "to" na paznokciach i testowałam wytrzymałość lakieru. Po sześciu dniach pojawiły się pierwsze odpryśnięcia lakieru. Lakier wytrzymał więc dosyć długo, ale nie "do 10 dni" jak reklamuje producent. Dla mnie pojawienie się pierwszych odprysków jest znakiem, żeby lakier po prostu zmyć. Postanowiłam więc dać płynnemu szkłu jeszcze jedną szansę, Tym razem pomalowałam paznokcie bez pękającego lakieru. Na to nałożyłam warstwę płynnego szkła i w pierwszej chwili faktycznie zobaczyłam różnicę. Paznokcie zaczęły pięknie błyszczeć. Niestety później pojawiły się na nich bąbelki powietrza i zamiast połysku, zrobił się prawie mat. Długo myślałam, czy opublikować te zdjęcia, w końcu się zdecydowałam. Nie zrobiłam jednak zdjęć zaraz po pomalowaniu, ale po trzech dniach od pomalowania paznokci (dzisiaj):





Pęcherzyki już pierwszego dnia mnie denerwowały, chciałam jednak zobaczyć jak długo tym razem wytrzyma lakier bez nakładania tego pękającego. Jak dla mnie jest na tyle źle, że nie kupiłabym tego produktu ponownie. Wolę upolowaną wcześniej "ufałkę" ;)
Już wczoraj wieczorem mogłam praktycznie zrywać warstwę lakieru większymi kawałkami. Jedyne co mi się podobało po zastosowaniu płynnego szkła, to uczucie naprawdę grubych paznokci. 
Pozostaje mi jeszcze przetestować płynne szkło bezpośrednio na płytce paznokcia. Nastąpi to jednak chyba nie za szybko, bo latem lubię mieć kolor na paznokciach! 

Plusy:
nie zmienia koloru lakieru
łatwa i przyjemna aplikacja
wygodny pędzelek
daje uczucie zdrowych, mocnych paznokci

Minusy:
długo schnie
po aplikacji tworzą się wgniecenia lub pęcherzyki
tylko nieznacznie wydłuża trwałość lakieru do paznokci
cena/jakość
trzeba nakładać na dobrze wyschnięte paznokcie

Coś czuję, że przy czasie dam temu preparatowi jeszcze jedną, no może dwie szanse.

Może Wy macie inne zdanie o tym produkcie? Zapraszam do dyskusji.


Wkrótce na blogu pojawią się opinie o  Bio Oil, oraz żelach pod prysznic Original Source i nowości  Nivea balsamie pod prysznic (czekam tylko aż dojedzie - wygrany na facebooku - Niebieska Rewolucja)

Pozdrowienia!



1 komentarz:

  1. Mam pytanie ;) jak go zmyć, bo wyrzuciłam opakowanie ;p
    Ogólnie daje mu 10/10.
    jedna warstwa lakieru, mały wzorek- czas około 8min.
    wyschnięcie 10 paznokci około 10min od wykończenia pierwszego paznokcia.
    nałożenie płynnego szkła na całkiem suche paznokcie około 5min.
    Po 5 min.były wykończone i suche, ale dla pewności posiedziałam jeszcze 10 min.
    Estetyczny i schludny wygląd trzymał mi się 14dni.
    Polecam

    OdpowiedzUsuń