wtorek, 25 lutego 2014

SMAK CURRY FILM OPINIA

W Walentynki zaprosiłam męża do kina. Bilety oczywiście wygrałam ;) Seans odbył się w małym klimatycznym kinie z jedną salą. To ciekawa odskocznia od tradycyjnych multipleksów. Przed seansem można było degustować piwka z regionalnego browaru Fortuna. Oprócz tego każdy otrzymał kupon na zakup piw 1+1 gratis, które można było wnieść na salę kinową (delektowaliśmy się śliwkową Fortunką ;)).
Przejdźmy do meritum - "Smak Curry" to film produkcji francusko- indyjsko - niemieckiej. Opowiada historię Ili, która wychowuje w domu dziecko oraz codziennie przygotowuje jedzeni do pracy dla swojego męża. Przy pomocy  swojej ciotki (mieszkającej w tym samym budynku) ,pewnego dnia, gotuje prawdziwie mistrzowskie danie (aż ma się ochotę go skosztować widząc je na ekranie ;)). Ma nadzieję, że po jego spróbowaniu, atmosfera w jej małżeństwie stanie się naprawdę gorąca. Przez pomyłkę menażka z jej potrawą trafia do nieznajomego mężczyzny - wdowca Saajana (w tej roli Irrfan Khan znany m.in z kinowego hitu "Życie Pi"). Para zaczyna ze sobą korespondować przy pomocy karteczek umieszczanych na dnie menażki. W ten sposób rodzi się przyjaźń, sympatia, czy może coś więcej?
Najbardziej podoba mi się tło filmu -  tłok, ruch uliczny, komunikacja, dojazdy do pracy, relacje międzyludzkie, pęd życia - wszystko to sprawia, że czujemy się tak, jak byśmy tam byli i razem z głównym bohaterem podróżowali codziennie tym samym pociągiem. Indie od dawna mnie fascynują, dlatego ta produkcja dodatkowo w tej kwestii mnie satysfakcjonuje. Pomysł na film - banalny, jednak ja ani chwili się nie nudziłam. Mój mąż trochę pomarudził. Na szczęście pojawia się także wątek komediowy, który i jemu przypadł do gustu.
Jeśli macie ochotę przenieść się na chwilę w świat nieznany, orientalny, przyprawiony ciekawą historią miłosną - wybierzcie się na ten film. Jeśli interesuje Was kultura i życie wschodu - nie wahajcie się ani chwili dłużej. Spędzicie na pewno miłe filmowe popołudnie lub wieczór.

Więcej o filmie znajdziecie w internecie. Ja polecam Wam lekturę na moim ulubionym portalu filmowym:
www.filmweb.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz