wtorek, 19 maja 2015

Lakiery do paznokci Essence dużo zdjęć! matt candy crush , gel colour & go lucky , bling bling icy fairy


Cześć!
Dziś mam dla Was opinie lakierów Essence. Jeszcze do niedawna nie miałam żadnego w swojej bogatej kolekcji, a teraz mogę się wypowiedzieć już na temat trzech, każdego z innej kolekcji. Na pierwszy ogień idą dwa, które mnie zachwyciły:


1) The MATT Colour & go odcień 185 Candy Crush

Skorzystałam ze swojego kuponu Lifestyle ( w Super-pharm) i przy zakupie 2 produktów Essence mogłam wybrać sobie lakier do paznokci za 1 grosz. Wybrałam powyższy odcień, który możecie podziwiać na kolejnych zdjęciach:






Oczarował mnie kolor i matowe wykończenie, jednak gdy maluję nim paznokcie, stosuję już nabłyszczający top coat, ponieważ dzięki niemu trwałość tego lakieru znacznie się wydłuża. Lakier bardzo dobrze się nakłada, ma rewelacyjny pędzelek, który umożliwia precyzyjne malowanie. Krycie w 2 warstwach jest idealne! Chętnie do niego wracam. Jest jednak coś, co mnie trochę denerwuje. Za pierwszym razem konsystencja lakieru była doskonała! Niestety przy każdym kolejnym malowaniu paznokci tym lakierem staje się coraz bardziej "glutowata" i trochę trudniej jest go równomiernie rozprowadzić.

2) The GEL nail polish odcień 09 #lucky

Ten lakier trafił do mnie jako dodatek do majowego wydania "Glamour". Siostra śmiała się trochę, że jest nieciekawy i dziwiła się, że go chcę. Ja jestem nim bardzo zauroczona! Odcień, pędzelek, trwałość - wszystko rewelacyjne. Nawet koleżanki chwalą mój manicure wykonany tym lakierem :D 
Zobaczcie zdjęcia poniżej:








Prawda, że ma coś w sobie? Niestety podobnie jak wcześniej opisywany lakier - z każdym kolejnym malowaniem robi się trochę "glutowaty", ale ja mu to wybaczam :-) Bardzo często mam go teraz na paznokciach, zostało mi go niewiele ponad pół buteleczki!

3) Effect Nail Polish  Twinkling bling bling odcień 21 icy fairy

Miałam Wam go już nie pokazywać, bo niestety manicure nie wyszedł mi tak, jakbym sobie tego życzyła. Lakier kupiłam w normalnej cenie, ponieważ zauroczyłm nie na zdjęciach na fanpage'u marki Essence na fb. Obiecywali efekt kosmicznych paznokci... drogi mlecznej, rozgwieżdżonego nieba. Musielibyście widzieć moją radość, gdy go dorwałam. Szybko jednak pojawiło się uczucie zawiedzenia...
Zobaczcie fotki:





Do tego manicure użyłam bazy peel off Miss Sporty (mam nadzieję, że wkrótce zamieszczę tutaj jej recenzję) i granatowego lakieru Golden Rose. Na to nałożyłam nawierzchniowy lakier Essence icy fairy.

(ta woda mineralna w tle nie była zamierzona ;))

Jak widzicie efekt nie jest za ciekawy. W buteleczce lakier mieni się wszystkimi kolorami rozgwieżdżonego nieba. Na paznokciach ten lakier jednak wychodzi jak najzwyklejszy srebrny brokat. Jak dla mnie bez rewelacji... Nie mogę przekonać się, by do niego wrócić... Może jednak się przełamię...

Lubicie lakiery marki Essence?
Ile macie ich w swojej kolekcji?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz