sobota, 11 stycznia 2014

Ombre nails :D

No to rozpoczynamy Nowy Rok postem o paznokciach. Nie wiem dlaczego stały się ostatnio dla mnie bardzo ważne. Śledzę wiele blogów poświęconym lakierom do paznokci oraz zdobieniu. Oglądam filmiki na YouTube i sama próbuję różnych sztuczek. Wczoraj spotykałam się z dziewczynami ze studiów w pubie. Na tę okazję wybrałam miętową bluzkę z fioletowymi akcentami. Pomyślałam, że fajnie wyglądać do tego będą paznokcie w podobnym odcieniu.
Nałożyłam lakier Rimmel Salon Pro Peppermint (jedna warstwa), a następnie, po jego przeschnięciu rozpoczęłam zabawę ;) Kupiłam zwykłe gąbki do naczyń. Pocięłam je na kilkucentymetrowe bloczki. Fioletowy lakier Golden Rose rozsmarowałam na zwykłej kartce papieru. Maczałam w nim gąbkę i nakładałam nią lakier na paznokcie tworząc finezyjne ;) wzorki. Czynność powtórzyłam lakierem w ciemniejszym odcieniu fioletu ze złotym brokatem z Avon. Nakładałam go jednak już nieco wyżej - bliżej końca płytki paznokcia. Oto, co mi wyszło:


Fotki robilam dzisiaj (dwa dni po zrobieniu tego manicure) , więc końcówki paznokci są już nieco starte. Ten lakier z Avon jest bardzo wytrzymały, jednak na końcach dość szybko się wyciera. Ważne jest to, że mimo tego, że zawiera brokat, zmywa się go jak zwykły lakier.
Na wierzch nałożyłam Top Coat Sally Hansen.

Oto wszystkie produkty, których użyłam:

Jak się Wam podoba? Zdaję sobie sprawę, że dłonie moje nie wyglądają już jak u nastolatki ;)

W czwartek odwiedził mnie też niespodziewanie kurier i przywiózł:



Dwa zestawy kosmetyków Astor (nagroda główna) wygrane w świątecznym konkursie na facebooku. Była to miła niespodzianka, gdyż do tej pory w tym roku bieda i wielka susza z nagrodami, a nawet ciekawymi konkursami, w których chciałabym wziąć udział. Najbardziej ucieszyłam się oczywiście z lakierów do paznokci. Idą na pierwszy ogień do testowania. Jeszcze nigdy wcześniej nie malowałam paznokci lakierami Astor. Jestem ciekawa jak się sprawdzą. Widziałam jedynie, że mają grube (szerokie) pędzelki jak Rimmel salon Pro. Nie przepadam za takimi, ale wierzę, że czymś pozytywnie mnie zaskoczą. Macie jakieś doświadczenie jeśli chodzi o te lakiery Astor?  


2 komentarze:

  1. Super Ci wyszło z tą gąbką :) Muszę ukraść jedną mamie (jeśli ma) i też spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj! Ja już szukam kolejnych inspiracji... Nigdy nie przypuszczałam, że zabawa ze zdobieniem i malowaniem paznokci tak mnie wciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń