piątek, 9 maja 2014

Czy lakiery Essie są warte swojej ceny? (testuję odcień 252)

To pierwszy lakier Essie w mojej kolekcji. Dostałam go w prezencie od siostry, która z kolei otrzymała go gratis do swojego zakupu - dziękuję :***
Eleganckie opakowanie skrywa w sobie ciepły odcień szarości ( nr 252). Ostatnio za sprawą wiosny, bardziej gustowałam w kolorowych paznokciach, ale siostra namówiła mnie w końcu bym pomalowała pazurki lakierem Essie. Dawno tego nie robiłam, ale tym razem nie zastosowałam żadnego top coatu. Nałożyłam na paznokcie tylko dwie warstwy lakieru, które dość szybko wyschły. Kolor wydał mi się bardzo interesujący, chociaż mąż stwierdził, że paznokcie pomalowałam "podkładem do ścian". On się nie zna :P Bardzo przyjemnie nosiło mi się ten kolorek. Cieszę się, że wytrzymał aż 6 dni! W sumie mogłabym go nie zmywać. Delikatnie wytarły się jedynie końcówki paznokci. Nic nie odprysnęło, nie popękało. Jednym słowem rewelacja! Niestety na samym początku lakier nieco zbąblował. Możecie to zobaczyć na fotkach. Z każdym dniem jednak bąbelki były mniej widoczne.
Jak podoba Wam się kolor? Jak oceniacie lakiery Essie? Ja mam ochotę na więcej ;)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz