niedziela, 25 maja 2014

Tusz do rzęs Mascara MASKARA AVON MEGA EFFECTS

Jakiś czas temu wygrałam w konkursie rmf fm zestaw kosmetyków Avon TU. Wreszcie zebrałam się do napisania notki o tuszu mega effects. Pamiętam doskonale, jak w ubiegłym roku odbywała się wielka premiera tej maskary. Na żywo w internecie  można było śledzić ochroniarzy w Złotych Tarasach pilnujących sekretu innowacyjnego produktu. Byłam bardzo ciekawa tej nowości, no bo co więcej można wymyślić na rynku tuszy do rzęs - pogrubia, wydłuża, podkręca, efekt mocnej czerni, maskary w innych często neonowych kolorach lub z brokatowym wykończeniem. Okazało się, że tu innowacją jest sama szczoteczka  i kształt produktu.







Początkowo nie wiedziałam jak wyciąga się tę szczoteczkę. W końcu po kilkukrotnym poruszeniu rączką w prawo i w lewo udało mi się ją wydobyć. Pierwsze malowanie rzęs było bardzo kłopotliwe. Miałam wrażenie, że ta szczoteczka wyląduje zaraz w oku. Kolejne aplikacje szły mi już bardziej sprawnie. Jednak cięzko przyzwyczaić się do tej szczoteczki używając całe życie tradycyjnych maskar. Przyznam Wam się jednak, że zasnęlam kiedyś po imprezie ;) w makijażu. Wstałam zdziwiona, bo rzęsy wyglądały tak, jakbym przed chwilą je pomalowała. Maskara jest bardzo trwała, daje fajny delikatny efekt czerni. Na pewno warto mieć ją w swojej kosmetyczce (np. na wielkie wyjścia) , jednak używam jej sporadycznie. Malowanie rzęs tą szczoteczką wymaga wprawy (ja jeszcze jej nie mam) i czasu. 

Tak wygląda na rzęsach (skupcie się na nich, a nie na nieuporządkowanych brwiach :P )


Używałyście? Co o niej sądzicie? 

Już wkrótce opinia o innej maskarze :-) 







3 komentarze:

  1. moja mama ma ten tusz :) nie za duży efekt

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba mieć na uwadze także to, że moje rzęsy nie są zbyt gęste i urodziwe ;) W następnej notce pokazę wam jak wygląda moje oko bez tuszu :-)

    OdpowiedzUsuń