sobota, 23 sierpnia 2014

Misz masz na setną notkę :-)

Po urlopie trochę zaszalałam ;)
Zrobiłam drobne zakupy na allegro. Miałam nie kupować już lakierów do paznokci, ale niestety... nie mogłam się oprzeć.


Wszystkie produkty Sally Hansen:
1. Insta Dri - jak dla mnie na razie najlepszy top coat. Seche Vite niby też ok, ale pod koniec buteleczki, nie dość, że bardzo trudno go wydobyć, to tworzą się ciągnące "niteczki" jak guma do żucia, i niekiedy osiadają na paznokciach :/
2. Instant Cuticle Remover - dla mnie nowość, nazywam go potocznie zżeraczem skórek ;) Muszę dłużej potestować, by móc na jego temat się wypowiedzieć.
3. Maximum Growth Plus Nourishing Nail Color (odcień 53 Real Royal) - lakier do paznokci w odcieniu głębokiego brązu z czekoladowymi błyszczącymi drobinkami. Pomalowałam nim paznokcie stóp. Na razie rewelacja ;)

4. Magnetic Nail Color (odcień 906 Ionic Indigo). Tyle się naczytałam o magnetycznych lakierach do paznokci, sto razy oglądałam te z Golden Rose w osiedlowej drogerii, aż wreszcie kupiłam tego cudaka. W buteleczce wygląda jak szaro-srebrzysty lakier, a na paznokciach przyjmuje barwy granatu i metalicznej zieleni. Fascynuje mnie ta cała "magia". Lakier po nałożeniu jest taki jak w buteleczce, po 10-12 sekundach od przyłożenia magnesu, na paznokciach tworzą się finezyjne wzorki :-)





Od razu napiszę, że robiłam tego typu zdobienie po raz pierwszy i tak nie mogłam się doczekać efektu, że nałożyłam tylko jedną warstwę. Następnym razem z pewnością nałożę dwie (tak jak sugeruje producent)
Jak Wam się podoba? :-)

Następnie kupiłam też pierwsze w życiu stemple Essence. 
Jak widać zostały już wypróbowane, jednak na razie z marnym skutkiem.
Są teraz przecenione w drogerii Natura z 12,99 zł na 9,99 zł
Oprócz tego pojawiły się nowe wzory tych stempli, chyba nawet ciekawsze, ale na początek wolałam nie szaleć z gotówką ;D

No i czas na dzisiejsze zakupy (może z wyjątkiem kosmetyków ze Starej Mydlarni, bo one już od dawna czekają na jubilatkę  :-)) 
(zdjęcie robione w kuchni, więc załapały się nawet pomidory i czosnek :P)

1. Farba L'oreal Preference odcień Havane - jasny bursztyn. Od jakiegoś czasu stosuję Casting odcień toffi. Kolor bardzo mi się podoba, jednak zbyt szybko zmywa się z moich siwych (sic!) włosów. Niestety zaczęłam siwieć od 21 roku życia, mam 28, więc wyobraźcie sobie co teraz dzieje się w okolicach moich skroni :P :P :P są białe :/ Mam nadzieję, że kolor będzie podobny, ale pokrycie siwych włosów trochę lepsze...
2. Volume Powder Taft - produkt ten kiedyś gdzieś widziałam i zapragnęlam go mieć. Nie czytałam opinii, ale poleciła mi go znajoma fryzjerka. Jestem ciekawa jak się sprawdzi. Jest teraz w promocji w Rossmannie, a jego zakup upoważnia do wzięcia udziału w konkursie, w którym nagrodą jest Fiat 500 :-) Czemu więc nie spróbować? :P
3. Dziś byłam na darmowym makijażu, fryzurze i zdjęciach w drogerii Douglas. Załapałam się śledząc fanpage Cin & Cin na facebooku TU. Organizują tu konkursy, w krótych do wygrania są właśnie takie metamorfozy. Z tego co wiem, następny jest Bełchatów. Może wkrótce akcja odbędzie się w Waszym mieście? Miły pan zrobił mi całkiem fajny makijaż. Z niebiesko-fioletowym cieniem na dolnej powiece. Kupiłam więc od razu podobny odcien (na markę Collistar mnie nie stać), pędzelek o ściętym włosiu i korektor pod oczy wraz z zielonym kryjącym niedoskonałości. 



4. Mimo, że sporo ćwiczę, biegam i dbam o siebie, moja skóra potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Dziś kupiłam serum do ciała antycellulit i wyszczuplanie marki Soraya. Jego nabycie upoważnia do kolejnego konkursu, tym razem razem z marketem Carrefour (konkurs chyba do jutra, więc się spieszcie!). Na co dzień używam Eveline, ale kto wie, może i ten kosmetyk się sprawdzi?

5.Te kosmetyki to prezent na imieniny dla mojej przyjaciółki. Czekoladowe... szkoda, że nie mogę poczuć jak pachną... Mam nadzieję, że sprawią jej sporo przyjemności :-) 

6. I na koniec mój ulubiony zmywacz do paznokci z Rossmanna i żel pod prysznic Fa, który również upoważnia do udziału w konkursie - do wygrania bony do Go Sport za 250 zł - jest o co walczyć (trzeba kupić kosmetyki Fa za min. 10 zł w drogeriach Rossman - żel kosztował 11,99 zł :-) 

Na koniec prośba o głosy :-) 
Jeśli chcecie dowiedzieć się jak wyglądam i wspomóc mnie głosem, bardzo proszę kliknijcie w link:
https://apps.facebook.com/perfecta-wakacje/gallery/single/?hash=284db28dbee965be21e174250854338a

Potrzebuję 20 głosów, by jury zaczęło w ogóle oceniać moją pracę.

Który z kupionych przez mnie kosmetyków chętnie widziałybyście w swojej kosmetyczce? 





1 komentarz:

  1. Z chęcią wypróbowałabym ten żel pod prysznic Fa :)

    OdpowiedzUsuń