poniedziałek, 11 listopada 2013

Fitness, aktywność fizyczna, trening, Ewa Chodakowska

Zapewne wiele z Was śledzi poczynania "trenerki wszystkich Polaków" - Ewy Chodakowskiej. Wielu osobom pomogła poczuć się znów pięknie i seksownie. Po wielu tygodniach śledzenia na jej fan page'u na facebooku, moja siostra kupiła mi płytę wraz z miesięcznikiem Shape - Ewa Chodakowska total fitness. Zmotywowała mnie w ten sposób do tego, by ruszyć ciało z kanapy, odpalić dvd i spróbować swoich sił. Pierwszy trening - spoko. Było ciężko, śmiałam się, że zaraz przyjedzie do mnie karetka, bo czuję się jak połamana ;-)  Zakwasy miałam przez kilka dni. Ale podjęłam drugą próbę i kolejną. 5 serii ćwiczeń + wcześniejsza długa rozgrzewka to ok. 50 minut treningu. Pomijam fakt, że za pierwszym razem myślałam, że rozgrzewka to już pierwsza seria ćwiczeń ;) Ćwiczenia są fajne, jedne mniej męczące, drugie ciężkie do wykonania, ale z każdym razem jest lepiej. Jednak 50 minut codziennie to trochę dużo, by regularnie ćwiczyć. Poza tym ten trening Ewy dość szybko zaczął mnie nudzić. Motywowało mnie jednak to, że po kilku treningach czułam już pierwsze efekty. Ciało stało się bardziej sprężyste, umięśnione. Duży plus należy się Ewie za pompki, które na nowo odkryłam. Dzięki temu moje ramiona przestały już tak bardzo straszyć zwiotczałą skórą. Od kilku tygodni jednak już nie ćwiczę z Ewą. Jej miejsce zajęła TamiLee Webb. Jej seria "Chcę mieć takie..." to dla mnie prawdziwa rewelacja. Każdy trening podzielony jest na dwie piętnastominutowe części. Pierwsza część jest dla osób początkujących, druga nieco bardziej zaawansowana. Na razie korzystam z treningu:

Chcę mieć takie pośladki
Chcę mieć taki brzuch

Najczęściej robię pierwszy trening na pośladki i pierwszy na brzuch. Co łącznie daje 30 minut. TamiLee Webb radzi ćwiczyć 2-3 razy w  tygodniu. Mnie udaje się nawet częściej. O wiele chętniej ćwiczę z nią niż z Ewą. Są dni, że idzie mi gorzej, ale się nie poddaję. Tamilee informuje nas często , że jeszcze tylko 4, 3 powtórzenia, od razu motywuje mnie to do tego, by wytrzymać. Spróbujcie treningu z nią. Pół godziny kilka razy w  tygodniu to już naprawdę niewiele, a Wy możecie poczuć się o niebo lepiej. Ja mam więcej energii, chęci do życia i ochoty do ruchu. Zdarza mi się, że gdy mam dzień przerwy, rozpiera mnie energia i muszę włączyć muzykę i zatańczyć chociaż jeden kawałek według swojej wymyślanej na miejscu choreografii ;-)

Tu na zdjęciu moja kolekcja płyt z treningami. Kiedyś chciałam je sprzedać na Allegro, dzisiaj wiem, że każdą płytę odpalę i przetestuję na własnej skórze :-) 


a tu ciekawostka z mojego balkonu. Zdjęcie zrobione w weekend. Moje truskaweczki właśnie dojrzały, w połowie listopada!!! :D




2 komentarze:

  1. Ooo widzę, że truskaweczka w końcu zaowocowała :D
    Chciałabym mieć czas i spokój w domu żeby częściej ćwiczyć :< Jednak spróbuję przy okazji wypróbować te Twoje treningi :) Ewka to nie wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo widzę, że truskaweczka w końcu zaowocowała :D
    Chciałabym mieć czas i spokój w domu żeby częściej ćwiczyć :< Jednak spróbuję przy okazji wypróbować te Twoje treningi :) Ewka to nie wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń