poniedziałek, 18 listopada 2013

MARBLE NAILS MARMURKOWE PAZNOKCIE

Dzisiaj szybka notka, pomiędzy treningiem a kinem ;) Mam nadzieję jednak, że przypadnie Wam do gustu. Jakiś czas temu natknęłam się w internecie na filmik o marble nails. Tak bardzo mi się spodobał tego typu manicure, że postanowiłam zrobić go w domu.
Paznokcie malujemy za pomocą wody. Najlepiej do plastikowego kubeczka (żeby nie popbudzić np. ceramicznej miseczki) wlewamy wodę i kilka kropelek zmywacza do paznokci. Następnie krople wybranych lakierów puszczamy na wodę, a następnie za pomocą patyczka (np. do szaszłyków) mieszamy kolory tworząc marmurkowy wzorek. Zanurzamy paznokieć i jeśli trafimy w odpowiedni moment (lakier nie będzie zbyt rzadki lub zbyt wyschnięty), wzorek zostaje nam na pazurkach. Ponieważ używałam wielu kolorów lakierów, ich warstwa była dość gruba. Trzymałam więc kilka sekund paznokieć nad wodą, by nadmiar lakieru sciekł. Następnie patyczkiem higienicznym zebrałam lakier z boków paznokcia, spryskałam sprayem przyspieszającym wysychanie lakieru i oto moje pazurki:







Dobrym pomysłem jest oklejenie taśmą klejącą biurową paznokci dookoła. Niestety jest to dosyć pracochłonne i nie w każdym przypadku jej użyłam.

Jako baza do tego manicure posłużył mi lakier KOBO  odcień 25 (Amsterdam). Mogliście go poznać TU. Przyznam, że jego trwałość tym razem po nałożeniu utwardzacza jest imponująca! Taki manicure noszę już 5 dzień! Nie wiem od czego to zależy.
Oprócz tego użyłam następujących lakierów:

KOBO odcień 21 (Barcelona)
Avon nailwear pro Violetta Sparkle
Avon Speed Dry+ Strawberry
Avon Speed Dry+ Mambo Melon
KOBO odcień 11 (Sofia)
Coral Prosilk 139
Coral Prosilk 145

Pierwszy raz bawiłam się w tego typu zdobienie i jestem bardzo zadowolona. W/w lakiery najlepiej rozchodziły się na tafli wody z reszty, którą posiadam.

Co myslicie o takim manicure? Hot or not? :)

Przepraszam Was za jakość zdjęć. Niestety jak wychodzę do pracy jest ciemno, jak wracam także. Mam niewiele czasu w weekendy, by zrobić fotki przy dziennym świetle. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz